Diablo 3 budzi się ze snu

Diablo 3, screenshot, BlizzardJeszcze więcej fabuły, nie dla modów oraz brak możliwości grania offline to najbardziej uderzające cechy wyczekiwanej od ponad dekady trzeciej odsłony gry Diablo. Pod koniec lipca wybrani dziennikarze i reprezentanci najwierniejszych serwisów fanowskich zostali zaproszeni do siedziby firmy Blizzard w Kaliforni do przyjrzenia się demu gry. Oficjalnie ma być ono udostępnione graczom pod koniec roku. O premierze pełnej wersji Diablo 3 - wciąż mało wiadomo.

Najbardziej szokującą wiadomością jest niemożność grania w Diablo bez połączenia z internetem. Model Battlenet i Steam zwyciężył! Zakazane jest tworzenie dodatkowych poziomów i światów wewnątrz gry, na co na przykład zezwala Starcraft II. Pozostałe wrażanie, jakie wybrańcy wynieśli ze spotkania z Diablo, przynoszą już tylko dobre wieści: samo demo, dzięki różnorodności postaci, losowemu rozmieszczaniu artefaktów i generowaniu poziomów, chce się grać wciąż od nowa, donosi serwis kotaku.com. Dopracowaniu w szczegółach nie ma się co dziwić, gdyż Blizzard oficjalnie poleruje grę od czterech lat. Budowanie postaci, dzięki nowemu systemowi (nie ma już klasycznego zbierania punktów i drzewka umiejętności) jest bardziej elastyczne. Po każdym poziomie możemy wybrać aktywną lub pasywną umiejętność, których liczba maksymalna jest ściśle określona. Nie można posiadać więcej niż sześć pasywnych i trzy aktywne umiejętności w jednym momencie. Na szczęście, można je wymieniać między sobą. W konsekwencji, według wizji Blizzarda, gracz ponosi większą odpowiedzialność za podejmowane decyzje i za rozwój swojego bohatera. Rozbudowany system runiczny skutecznie dopełnia system umiejętności.

Diablo 3, screenshot, BlizzardFabuła wciąż się liczy i twórcy gry postanowili gęsto inkrustować nią całość rozgrywki. Według wczesnych relacji obfitości fabuły (fabuł) towarzyszy w Diablo 3 łatwość i dyskrecja, z jaką wplątane są one w rozgrywkę. Nie ma niestety zbyt wielu szczegółów, co do tego, jak się odczuwa tę nieinwazyjność elementów narracyjnych. Wiadomo, że głównej ramie fabularnej Diablo towarzyszyć będzie wiele fakultatywnych misji. Na strukturę linearnej progresji nałożono zatem strukturę questu (Espen Aarseth upatrywał w misjach nowy rodzaj narracyjności gier, Blizzard zdaje się celować w połączenie tradycyjnych sposobów opowiadania w grze z tym właściwym dla nowego medium).

Z ciekawostek warto nadmienić, że Barbarzyńca nie będzie miał many, tylko siłę, kobieca postać Demon Hunter, zamiast many żywić się będzie nienawiścią i dyscypliną, Witch Doctor, to rozwiązanie znane m.in z Torchlight, posiłkuje się w walce domowymi zwierzątkami, z kolei Mnich potrafi zabijać za pomocą mantry! Celem wersji demonstracyjnej jest zabicie Króla Szkieletorów, potwora, który powraca aż z pierwszej wersji Diablo z 1997 roku. Sam zetknąłem się z Diablo już wtedy, na moim pierwszym pececie z procesorem pentium 133mhz i Windows 95. To właśnie od Diablo jedynki datuję swoją fascynację hipertekstowymi strukturami gier i narracyjnością nowych mediów. Z przyjemnością zatem raz jeszcze wyruszę na spotkanie z Królem Szkieletorów.

M. Pisarski 2.08.2011