Grammatron to powieść sieciowa Marka Ameriki, która zyskała duży rozgłos i spory medialne
sukces. Jesto na kontynuacją wątków, wokół których isnute było pierwsze hipertekstowe dzieło Ameriki: Świadomość Hipertekstualna .
Ponad 1000 leksji powieści
jest wręcz naszpikowanych odnośnikami,
towarzyszą im animowane obrazy
i muzyka, ale najważniejszy jest być może mit, który podjęty został
w Grammatronie, będący artystyczną obsesją Ameriki mit ducha
w maszynie. Ten avant-popowy utwór wpisuje się w
cały nurt tradycji, od Frankensteina i Golema, poprzez cyberpunkową
trylogię Gibsona po - już hipertekstową - Patchwork Girl Shelley
Jackson.
Nic w Grammatronie nie jest stabilne. W jego centrum, jeśli takowe istnieje, znajduje się Abe Golam - wynalaza Nanoscriptu, półmitycznego kodu komputerowego, używanego przez pewne niemistyczne korporacje, które chcą go zastosować. Przez większą część opowieści Abe wędruje po Pradze- 23, wirtualnym mieście, znajdującycm się w cyberprzestrzeni, gdzie odwiedzający zagłębiają się w fantazje i w wirtualny seks, który jest tam wspomagany przez całkiem dobre środowisko graficzne. Czytelnik również wędruje.... Jak pisał przerażony trochę tym faktem, swobodą w wędrowaniu, recenzent Timesa: "każdy z tych hipertekstów (chodziło mu raczej o tory lektury tego utworu) jest pułapką , w którą można łatwo wpaść i podążyć całkiem inną ścieżką. Wybierz jedną, a wpadniesz do tajnej bazy korporacji, wybierz drugą, a znajdziesz się na erotycznym ranczo. Opowieść, którą czytasz, jest w pewnym sensie opowieścią, którą tworzysz".