popołudnie, pewna historia - wielotorowość, losowość, pamięć

Wpisane w tekst odsyłacze warunkowe pozwalające czytelnikowi przeczytać kolejny segment powieści tylko pod warunkiem wcześniejszego odwiedzenia wskazanej w warunku leksji oraz mechanizm randomizacji kolejności pojawiających się przed czytelnikiem tekstów sprawia, że nie ma tu żadnej gotowej historii, są tylko jej różne odczytania Większość fragmentów to narracja jednoosobowa, nie zawsze domyślamy się też, który z bohaterów mówi. Tok przyczynowo-skutkowy, słowa i działania bohaterów - stają się dzięki temu radykalnie wieloznaczne.

Powieść Miechaela Joyce'a, jak zauważa Jay David Bolter - próbuje nas przekonać, że hipertekst jest niejako bliższy naturalnemu sposobowi postrzegania przez nas świata. Utwór ten sugeruje nam możliwość zreformowania naszego sposóbu czytania poprzez uwolnienie nas z ograniczeń druku. I że w ten sposób może nam zaoferować bardziej autentyczna formę narracyjną niż formy kojarzone z drukiem. Dążenie tej hipertekstowje powieści do o wiele większej autentyczności polega na tym, że - jak piszą inni krytycy - "oddaje ona sprawiedliwość prawdzie i świętości ludzkiej pamięci, ludzkim wspomnieniom" . Pamięć nie jest bowiem jednogłosowa. Wielość narracyjnych ścieżek tego utworu, które przy lekturze mało udanych hipertekstów wprowadzają jedynie zamęt i poczucie zagubienia, w tej powieści daje czytelnikowi możliwość uchwycenia autentycznej wielotorowości pamięci.

M.Pisarski