| Według
Slavoja Zizka, jednym z protohipertekstów jest Proces Franza
Kafki. Stwierdzenie takie może z początku
wywołać co najmniej zdziwienie, jeśli nie sprzeciw - pod
względem formalnym z którąkolwiek ze współczesnych
hiperfikcji nie łączy
Procesu nic, książki tej nie da się także
porównać z eksperymentami grupy OULIPPO,
śmiałym podejściem do medium książki, któróre zastosował Mark Saporta,
czy z hipertekstem drukowanym takim jak Słownik chazarski
Milorada Pavicia.
Pojawiaja
się jednak w tej powieści figury, które można wykorzystać
do opisu hipertekstu. Okna lub drzwi służą tu Józefowi K.
bardzo często jako jako przejście do innego wymiaru, otwierając
je, bohater napotyka coś nieoczekiwanego - przez obskurna
ciasną pralnię dostaje się on na przykład do sali rozpraw. "Te
nieustanne podróże głównego bohatera między jedną a
drugą rzeczywistością przypominają Zizkovi ekran
komputera, ramę, poprzez którą komunikujemy się z wirtualnym
wszeświatem" - pisał o Zizku Grzegorz Jankowicz.
Okna
i drzwi jako linki,
przechodzenie przez nie jako kilkanie na linki - takie proównania
są może i ciekawe, ale zdaniem techstów nic z nich
nie wynika, poza parodią poszukiwań protohipertekstu
w każdym niemal klasycznym utworze.
zob. też : Grzegorz Jankowicz: Granice hipertekstu
.W: Liternet.Literatura i internet.Kraków 2002.
| |