Debata hipertekstowa

Bóg umarł, autor odszedł, zapisaną kartkę zdekonstruowano. Procesory tekstu zamieniły wszystkich w piszące duchy, wygląda na to, że technologia stała sie podłączonym do kabli wampirem, który wysysa z nas samą esencje życia.
Barry Sanders - The heresy of hypertext

Jednym z najczęściej cytowanych autorów w refleksji nad powieścią hipertekstową i wszelkimi przejawami elektronicznej literatury pozostaje Sven Birkerts, autor Gutenberg Elegies. Książka ta sytuuje się w samym serii teoretycznych wystąpień, które złożyły się na tk zwańą debatę hipertekstową połowy lat dziewięćdziesiątych, zapoczątkowaną przez publikowane wysokonakładowym New York Times Bok Review lekko prowokacyjnych, filtrujących z potencjałem cyfrowego tekstu esejów Roberta Coovera. Głównym argumentem wyrażanym Birkertsa i innych przeciwników hipertekstu była obawa przed zanikiem: książki drukowanej, samego zwyczaju zwyczaju czytania, prywartności lektury, doświadczenia obcowania z materialnym artefaktem, itd, itp. Argumenty te słychać do dziś, i to dość głośno, z tą tylko różnicą, iż zamiast hipertekst mówi się "e-książka", ten pierwszy bowiem już dawno, wraz z upowszechnieniem się internetu, stał się częścią codzieności większości mieszkanców rozwiniętych krajów. Kolejną różnicą jest to, że argumenty te przedstawiane są one nie w debatach naukowych elit, ale w dyskusjach branży wydawniczej, która dziś, kilkanaście lat po hipertekstowej debacie, na codzień stawiać czoło wyzwaniom cyfrowej kultury.

Truizmem jest dziś mówienie iż książka tradycyjna nie umarła i wciąż ma się całkiem dobrze. Statystyki soprzedaży, oraz tłumy atakujące księgarnie w chwili, gdy pojawia się kolejny tom przygód Harrego Pottera świadczą same za siebie.

Dzieje się co innego: książka drukowana, podobnie, jak pismo odręczne w epoce druku, nie wydaje się już być dominującym nośnikiem tekstu, w tym - tekstu literackiego

Pytanie o relację między e-książką a książką tradycyjną nie powinno zatem brzmieć: czy komputery zmienią nasze postrzeganie i nasz sposób czytania, gdyż to się już stało, lecz w jaki sposób się to dzieje.

W tym sensie należy uznać, że debata hipertekstowa zostala wygrana przez zwolenników elektronciznego tekstu.

Patrząc jednak głębiej na problemy poruszane w trakcie wystąpień takich autorów jak George Landow, Michael Joyce, Stuart Moulthrop, czy Jay David Bolter, wydaje się, iż stawką w debacie było coś więcej. A mianowicie ustalenie, że przyszłość poważnej, eksperymentalnej, nowatorskiej i wyznaczającej artystyczne trendy literatury znajduje się na ekranie, że hipertekst jest spełnieniem dażeń ojców awangardy i wizjonerów literatury takich jak Duchamp, Tzara, Breton, Borges, Queneau, Calvino i inni.

W tym kontekście hipertekstowa debata została przez zwolenników tej formy pisarstwa przegrana

autor: Pisarski