Problem centrum w hipertekście

Wielotorowy, wielolinearny hipertekst nie ma centrum, któremu podporządkowane byłyby znaczenia utworu. W afternoon, a story wszystkie tekstowe fragmenty uzurpują sobie prawo do bycia tymi najważnieszymi i najbardziej znaczącymi. Są oczywiście hiperteksty, ogniskujące się wokół jakiegoś elementu w warstwie formalnej bądź fabularnej, który wydaje sie pełnić rolę centrum. Jest tak na przykład w Victory Garden Stuarta Moutlhropa, gdzie takim quasi centralnym punktem może być mapa powieści.

Victory Garden
Victry Garden - częśc mapy

Na tym diagramie w formie labiryntu, w sposób schematyczny, pokazane są poszczególne lokacje, wątki, wypisane są imiona głównych bohaterów. I stamtąd możemy, w razie zagubienia się - przedostać się do interesujących nas miejsc i fragmentów powieści.

Diagram z Victory Garden trudno jednak nazwać centrum tej powieści. Różne, często sprzeczne wobec siebie wersje opowiadania, zanikające wątki, prowadzące donikąd trajektorie opowiadania, ślepe uliczki narracji, nie pozwalają czytelnikowi znaleźć jakiegoś źródła dystrybucji sensów. Znaczenia zresztą są tutaj wobec siebie konkurencyjne, każde walczy o to, by stać się tym nadrzędnym. Graficzne diagramy i mapy, które ułatwiają nam nawigację, są w hipertekstach raczej portalami, wyrzutniami, z których czytelnik dostaje się do innych części powieści.Brak centrum nie jest jednak konieczny, by zaistniał dobry hipertekst.

autor: M. Pisarski