Wielogłosowość a hipertekst

Wielogłosowość, kategoria obecna w teorii literatury od czasu słynnej rozprawy Michaiła Bachtina o prozie Dostojewskiego odnajduje w hipertekście domenę swojej wtórnej modulacji i swoistego poligonu doświadczalnego.

Bachtin pisał o dialogicznej, wielogłosowej, polifonicznej powieści, która nie jest dziełem jednej całościowej świadomości, ale składa się z pojedynczych wiadomości i głosów. Głęboko wierzący i posiadający stałe poglądy Dostojewski, dzięki wielogłosowości mógł z porywającą sugestywnością prezentować wszelkie ideologie zaprzątające umysły XIX wiecznych inteligentnych Rosjan - kusząco zaprezentowany nihilizm Stawrogina może być tu znakomitym przykładem.

W środowisku hipertekstualnym wielogłosowość wpisana jest w samą budowę utworu: pojedyncze głosy to po prostu pojedyncze fragmenty tekstu, leksje, mogące zawierać elementy innych mediów: ilustarcje, fragmenty dźwiękowe, sekwencje wideo.

Zbieżność między dziełem polifonicznym a hipertekstem przebiega także na linii pojedynczej świadomości kontrolującej: głosem powieści hipertekstualnej jest głos pojedynczej leksji, głosem czytelnika, który przechodząc od jednego fragmentu tekstu do drugiego, sam tworzy narrację.

Nie należy jednak zapominać, że oba zjawiska - wielogłosowość i hipertekstualność, przynależą do dwóch rożnych warstw dzieła literackiego: warstwy interpretacyjnej i warstwy operacyjnej, pierwsza znajduje się w samym środku żywiołu formowania się znaczeń, druga jest w głównej mierze mechaniką tekstu, znajdującą się po częsci na zewnątrz niego, a po części sterującą formowaniem się znaczeń.

autor: M. Pisarski