Mark Bernstein

Wzorce hipertekstu. Wstępne rozróżnienia

Tłum. Dorot Sikora

Złożony i niesforny charakter tworzonych przez nas skomplikowanych sieci połączeń przyczynił się do niejednej już próby "ustrukturowania", usystematyzowania i zdyspcyplinowania hipertekstu. Postulowano wyraźnieszą strukturę, próbowano uniknąć, scalić czy zminimalizować liczbę hiperłączy. Dziś jednak stało się jasne, że hipertekst nie może zbyt pochopnie odwracać się od złożonych struktur linkowych. Jeszcze do niedawna obawiano się, że poznawcza pojemność obszernych, nieregularnych systemów powiązań przytłoczy czytelników. W praktyce okazało się, że ten sposób porządkowania danych (docuverse ) przyciąga niezliczoną ilość nawet nie wtajemniczonych uźytkowników. Rozwój literackich i naukowych hipertekstów, ewolucja Internetu oraz ekonomiczny wymiar hiperłączy - wszystko to zapewnia hipertekstom długą żywotność i długotrwałe znaczenie.

Ponieważ obszernych, opartych na linkach konstrukcji nie da się uniknąć, nadszedł czas by stworzyć słownik pojęć i struktur, które pomogą nam zrozumieć mechanizmy działania dzisiejszych hipertekstów i stron internetowych. Postęp w pisarskim rzemiośle po części opiera się na analizie i dyskusji na temat najlepszych istniejących prac. Odpowiedni zestaw pojęć pomoże nam zarówno rozróżnić jak i omówić obecne w hipertestach modele, formy i wzorce, bez niego hipertekst mógłby się wydać niezgłębioną plątaniną samowolnie powstałego grzęzawiska. Czytelnicze doświadczenie hipertekstów o złożonej strukturze nie jest doświadczeniem chaotycznego nieporządku, mimo iż obecnie nie jesteśmy w stanie w sposób zwięzły opisać tej struktury; problem leży w tym, że to nie hipertekstom takiej struktury brakuje, lecz nam brakuje słów, by ją opisać.

W poszukiwaniu wzorców

W artykule tym opisuję różne wzory olinkowania odnajdywane w dzisiejszych hipertekstach. Hipertekstowa struktura nie opiera się wyłącznie na topologii linków, ani na języku jego poszczególnych węzłów, musimy zatem wypracować taki typ języka, który obejmowałby zarówno obserwację topologiczą jak i retroryczną. Zamieszczone tu przykłady hipertekstowych wzorów obejmują zarówno garstkę, jak i kilka setek węzłów i linków. Wzory te [29][3] są raczej elementami kompozycyjnymi hipertekstu niż szkieletem całego utworu czy też figurami, które są wypadkową możliwości cyfrowego medium (zobacz [67]). Typowe hiperteksty zawierają przykłady wielu różnych modeli, zadarza się, że nawet pojedynczy węzeł lub łącze bywają częścią bardziej złożonej struktury.

Nie twierdzę, że wymienione tu wzorce konstrukcyjne są wyjątkowo pożądane i nie da się wyszukać odpowiedniejszych, tym bardziej zaś nie twierdzę, iż pisarze w ogóle zamierzali po wzory te w swojej twórczości sięgać. Stawiam sobie natomiast za zadanie, aby wziąwszy pod uwagę te lub podobne modele, pisarze i wydawcy mogli tworzyć bardziej przemyślane, uporządkowane i wyrafinowanowe projekty. Zaproponowane tu modele stanowią bowiem krok ku stworzeniu bogatszego słownika struktury hipertekstowej. Przykłady zaczerpnąłem z hipertekstów publikowanych na dyskach (autonomicznych), jak i tych, które odnaleźć można w sieci. Strony internetowe są powszechnie dostępne, lecz ulotne: witryna, która ilustruje dzisiaj którąś ze struktur, jutro może zmienić się nie do poznania. Z kolei dyskowe hiperteksty są mniej dostępne, lecz bardziej trwałe. Co więcej, niektóre z ważnych wzorów hipertekstowych oparają się na linkach dynamicznych - łączach warunkowanych uprzednimi interakcjami czytelnika. Internet jako taki pozbawiony jest wzorców, form i modeli, i mimo iż dokonywano wielu prób implementacji w środowisko sieci wzorców zachowań, to nadal pozostają one czymś wyjątkowym w publikowanych tam hipertekstach.

Choć niektóre z modeli odnajdujemy w literackiej fikcji, nie wierzę w to, że przynależą one wyłącznie do literatury. Chodzi raczej o to, że różnorodne czynniki ekonomiczne i kulturowe zachęcają do podejmowania eksperymentów raczej w formach narracyjnych niż w pisarstwie technicznym czy dziennikarskim. Ponadto hipertekstową fikcję pisze się zazwyczaj dla szerokiej publiczności i może być ona dostępna bez ram czasowych, natomiast specjalistyczne instrukcje obsługi i systemy pomocy charakteryzują się zazwyczaj krótką żywotnością i bywają mniej przystępne dla przeciętnego czytelnika. Podobnie rzecz się ma z samym przedmiotem naszego zainteresowania: zestaw pojęć strukturalnych niekoniecznie wskazuje tu na strukturalistyczną lub poststrukturalistyczną perspektywę; opisujemy zjawisko, bez względu na to, jakie są nasze teoretyczne przekonania[48][1]. Dwa modele: Drzewo i Sekwencja - były w literaturze przedmiotu wielokrotnie opisywane[16][64. Odnajdziemy je prawie w każdym hipertekście, są przydatne i rzeczywiście niezastąpione.