:: hiperteksty ::
 
:: aktualnosci ::
 
:: warsztaty ::
 
:: elektro  blog ::
 
:: gutenberg pub ::
 
:: skrzynka ::
 
 
m a g a z y n -  r e c e n z j e,  o d g ł o s y
 
01
     
 

Na dnie opowieści? 01

Joanna Roszak

 

Tęsknota za wnikaniem, skrytkowość wpisane są w naturę hipertekstu. W tego rodzaju literaturze czytelnik ma do czynienia z zagęszczeniem. Dichtung sprawia, iż obcowanie z hipertekstem polega na wnikaniu, przenikaniu, niekiedy przemykaniu, wywoływaniu opowieści. Odbiorca znajduje się niejako w czeluściach tekstu - jest Tezeuszem.



Mieszkamy we wnętrzu szafy, na samym dnie zapomnienia, wśród połamanych lasek i zatrzaśniętych pudełek

Charakter literackiego hipertekstu odpowiada charakterowi pomieszczeń strychowych. Wskazać można na pewne jego powinowactwa z baśniowym światem faunów i lwa Aslana. Rzeczywistość jest wspólna, a oddzielona, fragment płynnie przechodzi we fragment, a równocześnie czytelnik ma świadomość kolejnych cezur. C. S. Lewis w Opowieściach z Narnii pierwszą wprowadza do szafy Łucję. "Oczywiście nie zapomniała o pozostawieniu otwartych drzwi, ponieważ wiedziała, że to bardzo głupio przypadkowo zamknąć się w szafie. (...)". Czytelnikowi hipertekstowej opowieści często brak takiej przezorności. Lektura jest przygodą, jest przyjemnością, drzwi pozostają w zapomnieniu. Jak Łucja zaglądała do szafy, tak czytelnik zagląda do wnętrza opowieści. Szafa (czytaj: opowieść) staje się azylem. Zarówno w baśni Lewisa, jak i w prozie poetyckiej Zbigniewa Herberta:

Zawsze podejrzewałem, że to miasto jest falsyfikatem. Ale dopiero w zamglone południe wczesnej wiosny, kiedy powietrze pachnie krochmalem, odkryłem, na czym polega oszustwo. Mieszkamy we wnętrzu szafy, na samym dnie zapomnienia, wśród połamanych lasek i zatrzaśniętych pudełek. Sześć brązowych ścian, nogawki chmur nad głową i to, co do niedawna uważaliśmy za katedrę - a jest smukłą butelką zwietrzałych perfum. O, biedne noce, kiedy modlimy się do przelatującej komety mola.

Wnętrze szafy (hipertekstu) jest zagadką. Opowieści (czy raczej jej segmenty) dziwią się sobie nawzajem. Tak, jak dziwią się sobie kolejne rozdziały Gry w klasy Julio Cortazara. Szczególny status fragmentu polega tu na nieprzypadkowej przypadkowości.


........................................................................................................





strona główna : zastrzeżenia : instrukcja obslugi : czat : kontakt




copyright © techsty.art.pl 2003