Na
dnie opowieści? 02
Joanna Roszak
Skrytkowość
szafy, jej intymność sprawia, iż jest ona wszechświatem: przestrzenią
uporządkowaną, u Lewisa nieskończoną, bez dna. "Szafa i jej półki,
sekretera i jej szuflady, kufer z podwójnym dnem są prawdziwymi
organami sekretnego życia psychicznego" - pisze Gaston
Bachelard. Dodaje: "Pięknemu słowu - piękna rzecz. Słowu,
które brzmi dostojnie - byt głębi. Każdy poeta mebli instynktownie
wie, że przestrzeń we wnętrzu szafy jest głęboka (...) nie otwiera
się pierwszemu lepszemu".
Hipertekst
jest tekstem na teksty. Nasuwa się skojarzenie z labiryntem, kręgiem
apotropeicznym, łonem matki. Wszystkie je charakteryzuje z jednej
strony szczególna otwartość, z drugiej - swoiste ograniczenie.
Niewątpliwa
jest palimpsestowa natura takiej publikacji (łac. palimpsestus,
gr. palímpsestos: ponownie zdarty). "W sensie przenośnym - tekst
semantycznie wielowarstwowy, w którym spoza znaczenia dosłownego
prześwitują znaczenia ukryte (...) - pisze o palimpseście Teresa
Kostkiewiczowa. Warstwowo odkrywa się i hipertekst, można tu
mówić o spotęgowanej skrytości - po pierwsze samej obecności tekstu,
po drugie dopiero jego znaczenia.
Powraca
zatem motyw labiryntu, łączący wcześniej wspominane przestrzenie:
wielowartswową przestrzeń palimpsestu, pozbawione horyzontu wnętrze
szafy: "W Bibliotece Babel znajduje się każda możliwa kombinacja
liter, spacji, więc także każda możliwa książka i wypowiedź (...)"
- ujmuje w Literaturze wyczerpania John
Barth. Kontynuuje: "Labirynt jest przecież miejscem, gdzie powinny
być reprezentowane wszystkie możliwości wyboru, w tym przypadku
wyboru kierunku (...)".
Kierunek
wyboru czytelnika hipertekstu jest jeden: do ultima thule, do dna
bez dna.
|
|