:: hiperteksty ::
 
:: aktualnosci ::
 
:: warsztaty ::
 
:: elektro  blog ::
 
:: gutenberg pub ::
 
:: skrzynka ::
 
 
m a g a z y n -  r e c e n z j e,  o d g ł o s y
 
02
     
 

Bloody Sunday. Kilka słów o 0Rh+ 02

Dorota Sikora

 

Przyglądam się chwilę jednej stronie i dochodzę do wniosku, że pojedyncza leksja to naprawdę mało. Strona książki ma przewagę nad ekranem komputera, choćby ilościową. Na niewielkiej przestrzeni, pojawia się fragment. Kawałki historii, nie znajdując dla siebie miejsca, przesiąkają do kolejnych leksji. W "Rh+" jest to czasami jedno słowo o znaczeniu lekko ocierającym się o poprzedzający fragment, innym razem fraza. Spójność, którą w opowiadaniach warunkuje fabuła, poszukuje innych sposobów, by się objawić - tutaj korzysta z obrazów. Czasami obrazów-dzwięków - w "Rh+" pojawiają się klasycy, obok nich odgłos deszczu uderzającego o okna dachowe i rock. Innym razem jest to obraz-impresja: niemodna sukienka w grochy, która podobnie jak w wierszu Peipera "Kwiat ulicy" rozkwita w kolejnym odsłoniętym fragmencie. Są także obrazy-słowa: bywa, że wrzucone na stronę, jakby była ona olbrzymim workiem, który wszystko zmieści, innym razem wybrane przez wzgląd na podobieństwo - nie tyle semantyczne, co morfologiczne. Obrazy te kolekcjonuje się od pierwszej po ostatnią leksję - choć tak naprawdę to nie wiem, którą z nich można taką nazwać. Jedno jest pewne, "Rh+" nie można czytać pośpiesznie. Do tego potrzebny jest spokojny wieczór - bloody Sunday, bo tylko wtedy, cierpliwy podróżnik odkryje fragment, być może punkt węzłowy historii:

bez pretensji
gramy w lipogramy
grasz
znów odmiana
czaso-wnika
wnika
wnikasz
i znów strona
ty bardziej czynny ja bardziej bierna
na cenzurowanym
anatomia antologii
antologia anatomii
przymiarki do braku wzajemności

Joanna Roszak - 0Rh+



........................................................................................................





strona główna : zastrzeżenia : instrukcja obslugi : czat : kontakt




copyright © techsty.art.pl 2003