Nagradzany, omawiany i lubiany przez czytelników utwór Déprise Serge'a Bouchardona doczekał się swojej polskiej wersji! Wraz z 10 innymi tłumaczeniami jako (Nie)panowanie. Polski przekład pod kierunkiem Agnieszki Przybyszewskiej stał się częścią oficjalnej strony powstałego w 2012 roku projektu. Rozpisany na sześć aktów utwór już na starcie żąda od użytkownika zaangażowania pełniejszego, niż w przypadków typowych generatorów tekstowych czy hipertekstowych powieści. Przez większość odsłon na własnej, czytelniczej skórze przekonujemy się, że mimo zachęt do korzystania z myszki, do szukania ciągów dalszych na przestrzeni ekranu, my także, podobnie jak narrator, tracimy kontrolę nad przebiegiem naszej przygody z tekstem. W akcie piątym na komputerze czytelnika włącza się kamera i zamiast słów widzimy na ekranie samych siebie, w obrazie jednakże zniekształconym, jak w krzywym zwierciadle. Wizerunek użytkownika ulega zamrożeniu i nie można z nim nic zrobić, klikanie czy uderzanie w klawisze skutkuje jedynie przejściem do kolejnego aktu. To krótkie, skromne emersyjne intermezzo reprezentuje genette’owskie “wtargnięcie” odbiorcy do dzieła (definiujące klasyczną odmianę metalepsy). Ma ono w tym przypadku charakter nader dosłowny: włączenie kamery stanowi mocno intruzyjne wkroczenie w sferę prywatności osoby po drugiej stronie ekranu, intruzyjne na tyle, że większość systemów operacyjnych pyta się użytkownika, czy naprawdę chce zezwolić skryptowi z lokacji https://bouchard.pers.utc.fr (strona autora) na przejęcie kontroli nad jego kamerą. W momencie włączenia się kamery, fikcjonalna bańka utworu tryska. Czytelnik zostaje wciągnięty do tekstu, by w nim na stałe pozostać.
Obraz z kamery czytelnika wciągnięty do dzieła odzwierciedla i wciela w (Nie)panowaniu ostateczną utratę kontroli narratora nad swoim życiem i autora nad dziełem. Równie silne efekty obecności wypełniają akt szósty. Użytkownika zaprasza się do pisania tekstu, lecz co drugie, lecz niemal każde słowo, jakie wpiszemy w ów specjalny edytor tekstu, zostaje nadpisywane przez program, który bądź raz jeszcze informuje nas, że tracimy kontrolę, bądź wyświetla nieczytelne, bełkotliwe ciągi słów. Czynność tak powszechna jak pisanie, i tak pożądana w cybertekstach jako znak pełnej interakcji i udziału odbiorcy w tworzeniu dzieła cyfrowego, zostaje tu anulowana, pozbawiona mocy. Tekst i jego znaczenie pobrzmiewają i angażują w swój przekaz różnorodne modalności i tożsamości: ten sam temat, kontroli, panowania (nad klawiaturą) promieniuje na kilka innych warstw i obecny jest w dwóch światach na raz: w świecie czytelnika i postaci.
Ostatnia aktualizacja:
19.05.2025
Cytuj ten wpis jako:
Mariusz Pisarski (2025) (Nie)panowanie. "Techsty" 19.05.2025 [https://techsty.art.pl/hipertekst/e-literatura/niepanowanie.htm].