Pani Annabela de Sumka, Marynarkoland w stanie Maryland
W zwojach tofu





Pokarm miłości
Spotkałam tych dwóch hetero chłopaków w barze turystycznym na Kajmanach. No, przynajmniej wyglądali na hetero. Po wypiciu kilku drinków poszliśmy na górę do ich pokoju. Miałam właśnie włączyć licznik, gdy spostrzegłam, że dziwnie się na mnie patrzą. Poczułam w głowie ten niesamowity przypływ: kalmary w zwojach tofu, karbowane symfonie, zapach wolnych od podatku świecidełek. Potem zrobiło się bardziej jednoznacznie, seksualnie. Wydawało się, że dotykają mnie po omacku, głaszczą, rozpoznają, droczą się, obmacują, podłechtują i rżną - ale wszystko w mojej głowie. Wciąż byliśmy w ciuchach, prosto z ulicy, chociaż pewne części mojej garderoby zaczęły prosić się już o pranie. Cały pokój wypełniała przedorgazmiczna aura. Zauważyłam, że wszystkie meble unoszą się dziesięć centymetrów nad podłogą. Chwilę później szczytowałam jak orzeł Bielik, a koledzy rozłożyli się na drobne.

Czytelniku, poślubiłam ich.

Podłechtują i rżną





Hurrrra!