| Hipertekst,
rzucając wyzwanie wszelkim formom literackim bazującym na
linearności, stawia pod znakiem zapytania koncepcje fabuły
i opowiadania, które znamy od czasów Arystotelesa. Jego Poetyka
w perspektywie debaty nad hipertekstem literackim, podsuwa tu
dwa wyjścia: albo hipertekstu po prostu nie da się napisać (Arystoteles
wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje) albo też arystotelesowska definicja
fabuły nie może się odnosić do powieści i opowiadań odczytywanych
i pisanych w hipetekstualnym środowisku. Według Arystotelesa całość
jest czymś co ma początek, środek i koniec:
fabuła
powinna być ułożona w sposób dramatyczny i obejmować jedną, całą
i skończoną akcję, posiadającą początek, środek i koniec, aby podobnie
jak cała i jednolita istota żyjąca mogła ona dostarczyć właściwej
przyjemności
Co
więcej - dobrze skonstruowana fabuła,
według Arystotelesa, nie może zaczynać się lub kończyć w
dowolnym punkcie, lecz w takim jak to opisał: początek, środek
i koniec.
Hipertekst uderza we wszystkie te
koncepcje: w stałą sekwencję zdarzeń, w określony początek
i
koniec, w pewną określoną proporcję
oraz w koncepcję jedności i całości.
Sama koncepcja granic, kształtu i budowy fabuły jest u Arystotelesa
sednem fabularności. Aby powstał utwór - musi mieć on granice
i określony kształt. W hiperfikcji
tak to nie działa: fabuła postacie, wątki ulegają indywidualizacji.
Koncepcja Ja, zarówno zewnątrz i wewnątrz tekstu także ulega przemieszczeniu.
| |