|
Wiersz
o Kubla Chanie ma zaledwie kilkadziesiąt wersów. Tylko tyle udało
się zapisać Coleridge'owi po przebudzeniu sie z dziwnego, nad wyraz
realnego snu. A oto fragment:
Dziewieczkę
młodą z Abisynii
W wizji ujrzałem kiedyś ja
Cudownie ona grała na cymbałach
Grała, a grając, tak śpiewała
Jaka jest góra Abora
O gdybym wskrzesić w sobie zdołał
Jej pieśń i te cymbałów dźwięki
Tak bym się pięknem rozweselił
Że przez rozgłośnej, długiej pieśni cud
Dźwignąłbym znowu pałac ten pod błękit
Słoneczny dach! W pieczarach lód!
Dwa
aspekty Coleridge'owskiej
wizji pozwalają łączyć jego Xanadu z systemami
hipertekstualnymi. Pierwszy - ten najbardziej dosłowny
- wiąże się z samą naturą wizji Coleridge`a, z techniką,
według której wyobraźnia podsuwała poecie kolejne, żywe wersy
poematu opisującego pałac Kubla Khana. Coleridge pisze
o tym, iż słowa i obrazy ukazywały mu się jako "rzeczy" jako obiekty
namacalne, a nie - czysto mentalne. Co więcej - obok słów i obrazów
pojawiały się korespondujące z nimi wrażenia. Nietrudno się domyślić,
że to właśnie taki - unaoczniony, ożywiony, pozwalający na podążanie
za skojarzeniami model tworzenia i odbioru świata - stał się
inspiracją dla Theodora
Nelsona.
Trudno też o lepszą nazwę
dla tego modelu uniwersalnej, połączonej nieskończoną liczbą odsyłaczy,
bazy danych, niż Xanadu.
Drugi
aspekt Coleridge'wskiej wizji, który usprawiedliwia przywoływanie
jej w tym miejscu, jest jej niespełnienie, niemożliwość zupełnej
konkretyzacji. Zarówno cyfrowe Xanadu Nelsona jak i jego pierwowzór
- analogowy memex -
nie istnieją w rzeczywistości. Xanadu nadal jest projektem,
a nie - dostępną dla wszystkich bazą danych.
| |